xvibe

Gdzie podział się ten spokój, my się pytamy?
No dobra. Przyznajemy się. Przez lata żyliśmy w błogiej, aspołecznej ciszy, której Wam też z całego serca życzyliśmy. Wciskaliśmy Wam do uszu muzykę i liczyliśmy na to, że w zamian zostawicie nas w spokoju, bo przecież nikt z nas nie ma już 15 lat, żeby gadać o niczym z byle kim. A tu co? Prośby, maile, lamenty. Że niby chcielibyście rozmawiać. Że za mało interakcji. Że czujecie się samotni ze swoim cynizmem.
Serio? Myśleliśmy, że już dorośliście do tego, by cenić brak konieczności konwersacji. Ale skoro już tak bardzo musicie się odezwać, to ok. Ulegamy. W końcu, bycie Jack FM oznacza, że mamy Was w… na względnym poważaniu, ale jednak trochę nam na Was zależy. Czy jakoś tak.
Sekcja 1: Shoutbox – Czyli Wracamy do Lat 90. (Ale Bez Tego Kiepskiego Dial-upu)
Tak, dobrze widzicie. Uruchomiliśmy coś, co pachnie myszką, spoconymi kciukami od czatu na IRC-u i czasami, gdy emotikonki to były po prostu nawiasy i dwukropki. Shoutbox na głównej stronie!
To jest miejsce, w którym możecie:
Ostrzegamy: będziemy tam, żeby się z Wami przekomarzać, a nie głaskać po głowie. Nie oczekujcie korporacyjnej uprzejmości. To ma być jak rozmowa przy barze, po trzecim piwie, kiedy już przestajemy udawać, że się lubimy.
Sekcja 2: Głosówki – Wasza Szansa na 15 Sekund (Żenującej) Sławy
A teraz coś, co powinno Was przerazić, ale pewnie i tak to zrobicie. Pod shoutboxem, jak ten brzydki, ale uparty grzyb, wyrósł widget do nagrywania wiadomości głosowych.
Tak. To jest oficjalne. Możecie nagrać swój głos – ten sam, który z trudem słyszeliście rano po imprezie – i wysłać go prosto do nas. Jeśli uznamy, że Wasz komentarz, sarkazm, groźba, czy co tam nagracie, jest wystarczająco Jackowy (czyli odrobinę czerstwy, ale z potencjałem), to puścimy go na antenie.
To jest Wasza szansa, żeby udowodnić całemu światu, że Wasz ton głosu jest równie zblazowany, jak Wasz email z CV. Czekamy na perły. I na kompletne wpadki. Równie mocno.
Sekcja 3: WhatsApp – Bo Wszyscy i Tak Tam Jesteście
Dodaliśmy też ten zielony dymek, bo wiemy, że i tak trzymacie ten komunikator w łapie, udając, że sprawdzacie tylko pogodę. Od teraz możecie kontaktować się z Radiem XVIBE przez WhatsApp. Tekstowo, głosowo, a jeśli ktoś spróbuje wysłać nam tam „łańcuszki szczęścia” albo GIF-y z kotami, odwdzięczymy się, blokując Wasz numer. Na zawsze.
Perspektywy na Przyszłość (Tych, Których Właściwie Nie Powinno Być)
A w przyszłości? Słuchajcie, to boli, ale planujemy nawet pozwolić Wam do nas dzwonić na żywo w niektórych audycjach. Tak, na żywo. Z prawdziwego telefonu. Pomyślcie o tym, co za potencjał na katastrofę. To będzie jak otwieranie Paczki Wiewiórek. Nigdy nie wiesz, czy wyskoczy orzech, czy wkurzony gryzoń.
Podsumowanie (Bo Trzeba Skończyć Ten Tekst)
Więc oto macie. Daliśmy Wam to, o co nieustannie marudziliście. Narzędzia do gadania. Teraz nie możecie już narzekać, że nikt Was nie słucha (oprócz nas, ale my i tak mamy słuchawki, więc trochę słuchamy).
Miłej (i oby nie za głośnej) komunikacji.
P.S. Jeśli nagle na antenie usłyszycie swój głos, to znaczy, że musicie natychmiast nagrać coś lepszego, bo to, co wysłaliście, było tylko „wystarczająco” dobre. Bierzcie się do roboty.

Napisane przez: xvibe
21:00 - 23:00